niedziela, 29 lipca 2012

#5.Ciasto jagodowe

Hi! Zgodnie z umową dziś nowy post, ale zanim o nowym wyrobie - pytanie: Zauważyliście, że na Bloggerze pojawiły się reklamy? (mnie to nie cieszy, bo one mi wchodzą na ustawienia i na projekt). Wszystko już zostało powiedziane, zatem zapraszam Was do obejrzenia poniższych zdjęć.

Ciasto jagodowe
Nie mylić z jagodzianką, bo takie ciastko też zrobiłem, ale nie mam jeszcze zdjęć. Użyte materiały: masa termoutwardzalna w kolorze fioletowym (jagody i nadzienie), brązowym (ciasto), różowy (lukier), zielony (na ozdobne listki), igła do nadania faktury liści i wnętrza ciasta. Efekt końcowy:
Zdjęcie z góry: Listki w miarę wyszły, jagody też znośne, a polewa miała być inna, ale jak wymieszałem modelinę z pastelą i wrzuciłem do garnka, to całe ciasto się rozleciało i musiałem wszystko zrobić od nowa. Przejdźmy do kolejnego zdjęcia, które zrobione zostało przed wyjazdem.
Zdjęcie z przodu: Epickie dziurki, co tu więcej napisać. Może zaciekawi Was fakt, że niedługo będę robił biżuterię handmade, więc jeśli Was już stad zaciekawiło, to możecie złożyć zamówienie (a może chcecie coś innego, to specjalnie ulepię, więcej Wam o tym powiem, jak wrócę z Wieżycy).
Zdjęcie z profilu: Widać, że lukier nachodzi na ciasto (nie pękł jak w przypadku donuta). Podoba Wam się coś takiego ? Z tego, co wiem, to jeszcze nikt nie wpadł na ten pomysł. Mam ulepić ponownie ciasto jagodowe, ale tym razem zrobić z niego breloczek, charmsy, a może kolczyki?

To na dziś wszystko. Zapraszam Was na następny wpis, który ustawiłem na 31 sierpnia o godzinie 20:00. Tak, więc nie pozostało mi nic innego, jak tylko się pożegnać. Pa i do napisania!